To ci tłumaczę, że…

153-kabaret-smile-to-ci-wytlumacze

Po programie Kabaretu Smile ,,Czy jest w domu kakao?” nadszedł czas na ,,To ci tłumaczę”.  A co i komu chcą tłumaczyć?

Zamiast zwyczajowej prośby o wyłączenie telefonów komórkowych na czas występu, Andrzej Mierzejewski jeszcze przed pierwszym skeczem prezentuje, co czekać będzie tych, którzy się do tego życzenia nie zastosują. Mianowicie występ zostanie przerwany, a artyści przy wszystkich zgromadzonych oddzwonią na numer, który aktywował dzwonek telefonu, przeszkadzając w spektaklu. Aby dowieść prawdziwości ,,groźby” oraz posiadania zdolnej ku temu technologii (mikrofonu-telefonu), kabareciarz dwukrotnie wykonuje telefon do bliskich (czytaj: teściowa) zgłaszających się osób z widowni. Moim zdaniem jest to świetny pomysł. Obawiałabym się jednak sytuacji odwrotnej: krewni i znajomi, którzy nie zdążyli kupić biletów, specjalnie mogliby dzwonić w czasie programu, by choć usłyszeć w słuchawce głos jednego z członków Kabaretu Smile. Niemniej reakcje rozmówców są różne, a więc są niespodzianką i rozrywką również dla samych kabareciarzy.

Cały program odczytuję trochę w charakterze kampanii społecznej, ukazującej następstwa zbytniego przywiązania do urządzeń elektronicznych. A jest to najczęściej degeneracja słowa mówionego i problemy w nawiązaniu relacji osobowych.

Program otwiera piosenka, której towarzyszy skomplikowana choreografia w wykonaniu Andrzeja Mierzejewskiego oraz Pawła Szwajgra, którzy dodatkowo nosili specyficzne kostiumy. Byli niczym gimnastycy artystyczni, tańczący z wstążkami i skaczący sobie w objęcia. Ogólnie numer bardzo zabawny i dobry, z jednym małym minusem – nie pamiętam o czym była. To, co miało być tłem i dopełnieniem piosenki skupiło na sobie całkowitą uwagę widzów. W dodatku wokal Michała Kincela był mało słyszalny przy ogłuszających salwach śmiechu.

Następnie scenka przedstawiająca grę w Scrabble. Okazuje się, że nie jest to wcale prosta gra. W wysoko rozwiniętej cywilizacji, gdzie ludzie posługują się kilkoma językami, nie znają tak naprawdę chociażby najprostszych zasad gramatycznych języka ojczystego, nie wspominając o posługiwaniu się słownikiem poprawnej polszczyzny. Kabareciarze mieli więc tu okazję do popisania się przede wszystkim komizmem słownym, co w pełni wykorzystali i stworzyli nowe aforyzmy, które na stałe wejdą do leksykonu kabaretowych powiedzeń.

Podobny wydźwięk ma piosenka, znakomicie wykonana przez Michała Kincla. Cały jej urok tkwi w tekście, dlatego też środki wizualne zostały ograniczone do minimum, co było bardzo dobrą decyzją, bo tekst jej fenomenalny. Jest to zbiór najczęstszych i chyba najbardziej denerwujących błędów językowych typu ,,włanczać” czy ,,wziąść”.

kabaret-smile

W programie mamy również całą serię skeczy z użyciem sprzętów multimedialnych. W scenie ślubu za pośrednictwem telekonferencji na oklaski zasługuje nie tylko pomysł, ale i doskonałe zgranie się w czasie rzeczywistym Andrzeja Mierzejewskiego (Pan Młody) z Michałem Kincelem (Panna Młoda). Doskonale dopracowana choreografia tańca, gdzie Pan Młody tańczy z telewizorem, podczas gdy Panna Młoda odtwarza pozy i figury, które normalnie wykonałaby w tradycyjnym tańcu.

Piosenka Michaela Jacksona ,,Earth Song” od teraz będzie mi się kojarzyła z usypianiem niemowlaka. W takiej bowiem wersji przestawił ją Kabaret Smile. Płaczące dziecko udało się uciszyć jedynie tabletem z grami elektronicznymi. Piękne wykorzystanie utworu, który w oryginale pełni podobną funkcję, choć z wykorzystaniem innych środków – przestrzega przed nami samymi i wytworami ludzkości.

Sami artyści bawią się i zdaje się odkrywają przed sobą i przed nami możliwości współczesnej technologii. W kolejnej scence, najpierw ojciec, a później wuj starają się oderwać młodego człowieka od smartfona. Władza rodzicielska nie sięga jednak młodzieży, gdyż wszelka próba odebrania telefonu kończy się groźbami. Poparte są one dodatkowo znacznie obniżonym głosem nastolatka, co artyści osiągnęli również zapewne dzięki technologii. Pogłębia to dodatkowo efekt komiczny przedstawionej sytuacji.

W internecie ludzie są zdolni do wszystkiego. A w rzeczywistości? Realnym tu i teraz? Jak radzimy sobie z działaniem w grupie? Wydaje mi się, że obrazuje to kolejna scena muzyczna, do której zaproszeni zostali sami widzowie. Każda osoba otrzymuje instrument – kolorowe rurki plastikowe o różnej długości, które przy uderzeniu dają dźwięk o określonej wysokości. Zadaniem uczestników skeczu było zagranie utworu ,,Stand by me”. Po pierwszych próbach i wstępnym oswojeniu się z nową sytuacją wychodziły już problemy niektórych z dostosowaniem się do rytmu, melodii, innych grających… Cóż, nie każdy musi być geniuszem muzycznym. Ale jeszcze dla skomplikowania sytuacji (pytanie: grającym widzom czy artystom) Michał Kincel dołącza do zespołu, próbując zaśpiewać piosenkę. No właśnie – ,,próbując”. Stara się bowiem dopasować do granej melodii, co przychodzi mu z pewnym trudem. Nie jest to z mojej strony krytyka tych konkretnych widzów-muzyków, ale nas wszystkich w ogóle. Czy potrafimy harmonijnie działać w grupie?

Dużym, pozytywnym zaskoczeniem był dla mnie kącik blogerki renesansowej – Bony Sforzy di Aragory, z Bożej łaski królowej Polski i tak dalej, i tak dalej… Przyznaję, że nigdy bym nie wpadła na taką kombinację. Świetny pomysł, ale wykonanie wymaga jeszcze dopracowania. Niemniej czekamy na kolejne doniesienia z dworskich kręgów kulinarnych i modowych.

Nie wiem czy artyści Kabaretu Smile zgodzili by się na mój klucz interpretacyjny i czy o to im chodziło. Program ,,To ci tłumaczę” uważam za dosyć udany. Nie przebija on może poprzedniego ,,Czy jest w domu kakao?”, ale chyba nic mu już nie dorówna.

To ci tłumaczę, że warto oglądać Kabaret Smile.

12994326_834070320055305_6671475918367750939_n

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s